Relacja z Wystawy Klubu Owczarka Nimieckiego w Więcborku

Waldemar Federak

 

Zostałem zobligowany przez Zarząd Klubu do napisania swojej opinii i wrażeń z Wystawy Klubowej w 2007 roku w Więcborku, jako jeden z sędziów tej wystawy.

Zacznę od organizacji, która jak zwykle pod kierunkiem kol. Bolka była zorganizowana prawie perfekcyjnie. Wspomnę tylko o dowozie sędziów z odległego o 4 km hotelu na stadion bryczkami zaprzężonymi w dwie pary koni łącznie z rundą honorową wokół płyty stadionu. Sędziami, którzy mogli korzystać z tej przejażdżki byli: Heinz Scheerer, Hans Peter Fetten , Piotr Śliwka i ja Waldemar Federak. Nie dojechał po raz kolejny sędzia Schweikert, który kilkakrotnie potwierdzał swój przyjazd na wystawę.

Wzorowo były ustawione ringi. Jedynym problemem był ciągle padający deszcz, który był uciążliwy zarówno dla wystawców jak również i sędziów.

Na wystawę zgłoszono 286 owczarków, co stanowiło największą frekwencję w ostatnich latach w Polsce. Przybyli również wystawcy zza wschodniej i zachodniej granicy prezentując wysoki poziom owczarków.

Otwarcia wystawy  dokonał już tradycyjnie przewodniczący Klubu Zbigniew Szcześniak  dokonując prezentacji Sędziów, którzy mieli oceniać owczarki w ciągu 2 dni oraz gości - przewodniczących oddziałów z Warszawy, Białegostoku, Olsztyna, Szczecina oraz Bydgoszczy, którzy równocześnie są członkami Zarządu Głównego.

Wystawa rozpoczęła się od testów psów a następnie suk przez sędziego SV  Hansa Petera Fettena. Szkoda, że w tym czasie padał ulewny deszcz. Pomimo tego psy i suki pokazały bardzo przyzwoite przygotowanie. Po testach oceniono konkurencję hodowlaną – najlepszy reproduktor. Tę konkurencję oceniali Heinz Scheerer i Piotr Śliwka. Zostały zaprezentowane 4 grupy. Najlepszą została: NERA z Weselskiej Zagrody (po raz drugi przedstawiając duże podobieństwo potomstwa w kolorze i anatomii). Drugi był ROBIN v.Holzeimerlinde, którego potomstwo było w dobrym typie, ładnie wykolorowane. Trzecie miejsce zajął ROYAL Asarko Lordana. Czwarty był MAX z Krywlan, weteran wystaw.

Z czasem pogoda się poprawiła i mogliśmy spokojnie opisywać owczarki na stój. Klasy szczeniąt, młodzików championów i weteranów zakończyliśmy już tradycyjnie sędziować w sobotę. Na temat kolejności w poszczególnych klasach nie będę pisał ponieważ już dawno wszyscy się z nimi zapoznali w internecie.

Wieczorem czekała na wystawców bardzo wystawna kolacja, na którą przybyło około 200 osób, do których dołączyli sędziowie z zaproszonymi gośćmi. Cała biesiada odbywała się przy muzyce, a wiadomo, ze jak muzyka to i tańce.

W niedzielę rano przywitała nas dobra pogoda. Pierwszą konkurencją był wybór najlepszej hodowli. Tę konkurencję miał  sędziować H.P.Fetten i ja. Kol. Fetten poprosił o zastępstwo p. Scheerera. Pokazanych zostało 8 hodowli. Dla p. Scheerera ważnym było po ilu ojcach i matkach jest wystawiana hodowla oraz stopień wyszkolenia. Po wspólnej dyskusji i uzgodnieniu ustawiliśmy kolejność. Opisałem przez mikrofon uzasadnienie ustawienia stawki z którą kolega Scheerer się utożsamiał.

Wygrała hodowla RODIAZ po 5 ojcach i 5 matkach. Potwierdziły to później wyniki indywidualne w poszczególnych klasach.

Na drugim miejscu uplasowała się hodowla z Weselskiej Zagrody, która wykazała najwyższe podobieństwo w typie i eksterierze. Niestety po mniejszej ilości ojców i matek niż pierwsza hodowla.

Trzecia była hodowla z Krywlan posiadająca sukę z niemiecką z licencją. Czwarta to hodowla z Tuszyńskiego Lasu wykazująca się dobrym typem, podobieństwem oraz pigmentem.

Piąte miejsce zajęła hodowla ze Spręcewa kolegi Palmowskiego.

Szóste miejsce – Wilczy Klan z oddziału Szczecin.

Siódme miejsce – hodowla Kamienna Twierdza prezentująca doskonałe owczarki, ale po zbyt małej ilości ojców i matek.

Ósme miejsce zajęła hodowla Star-Lech o dobrej jakości, nieco zróżnicowanym podobieństwie typu.

Po zakończeniu tej konkurencji rozpoczęto sędziowanie poszczególnych klas, począwszy od klasy młodzieży, a kończąc już tradycyjnie na klasie użytkowej psów. Mnie i koledze Piotrowi Śliwce przypadło sędziowanie w niedzielę klas otwartych. Klasa, którą sędziowałem była najliczniejsza, bo liczyła 38 suk. Piękna stawka, dla potwierdzenia wszystkie otrzymały ocenę doskonałą. Od samego początku na pierwszym miejscu stawkę prowadziła DONIA z Weselskiej Zagrody wyprzedzając bravos BUFFY oraz OXĘ z Kamiennej Twierdzy. Szybki kłus potwierdził, że taka kolejność wywołania była uzasadniona. Na pewno pierwsze 10 suk zasługiwało na czołówkę Polski, której niestety ze względu na regulaminy nie mogłem przyznać. Również w klasie otwartej psów dało się zauważyć na czołowych miejscach doskonałe psy. Czekamy na ich wyszkolenie IPO.

Będąc cały czas w ringu głównym mogłem usłyszeć wiele pozytywnych ocen o naszych czołowych owczarkach w każdej klasie od kolegów Fettena  i Scheerera. Widać, że owczarki niemieckie w Polsce są na coraz wyższym poziomie nierzadko dorównujące tym światowym. Musimy jednak ciągle dążyć do większej ilości wyszkoleń. Należy również się wycofywać z klasy otwartej co powoli u nas następuje.

Wciąż dużym problemem jest podział naszego środowiska, który jest przeszkodą do ujednolicenia dążeń wszystkich owczarkarzy. Musimy zmierzać do usunięcia prywatnych zatargów dla dobra naszej wybranej  rasy.

Wracając do zakończenia wystawy, to należy stwierdzić, że było również  imponująco zorganizowane tak  jak rozpoczęcie. Przyczyniła się do tego bardzo duża ilość pucharów oraz nagród rzeczowych. Podziękowania należą się koleżankom i kolegom z Bydgoszczy za pozyskanie tak licznych sponsorów jak również bardzo dobrą organizację wystawy. Brawo..

Na zakończenie chciałbym zaprosić do sponsorowania wystawy klubowej organizowanej w tym roku przez oddział  Olsztyn w Ciechanowie, aby również była na takim lub jeszcze  wyższym poziomie niż ta zorganizowana przez Bydgoszcz.

 

Z pozdrowieniami dla wszystkich owczarkarzy

 

Waldemar Federak